Nastroje pracowników a przyszłość rynku pracy

Te ambiwalentne nastroje znajdowały odzwierciedlenie w badaniach przeprowadzonych przez Polski Instytut Ekonomiczny oraz Polski Fundusz Rozwoju. Jeszcze na początku kwietnia 28% badanych przedsiębiorstw deklarowało redukcję poziomu zatrudnienia, a tylko 2% planowało jego zwiększenie. Później próg ten sukcesywnie się obniżał i w połowie maja potrzebę zwolnień sygnalizowało już tylko 8%.

Jednocześnie chęć utrzymania zatrudnienia deklarowało w kwietniu 71% firm, w maju już 78%. Przedsiębiorstwa raczej nie nastawiały się na długotrwały kryzys. Podjęte przez nie działania miały na celu przeczekanie najgorszego okresu i przetrwanie na tyle w dobrej kondycji, aby móc efektywnie i szybko powrócić do normalnej funkcjonalności.

Jak wynika z badań OLX przeprowadzonych wśród swoich klientów pod koniec marca, epidemia koronawirusa spowodowała również spadek sprzedaży u ponad połowy ogłoszeniodawców z kategorii Praca. Niemal połowa przedsiębiorców wstrzymała lub anulowała wówczas prowadzone procesy rekrutacyjne. 8 z 10 badanych firm zmuszonych było do wprowadzenia zmian – najczęściej podejmowanymi decyzjami było umożliwienie pracownikom pracy zdalnej oraz wysyłanie ich na urlopy. Co trzecie przedsiębiorstwo zmieniło godziny pracy, redukowało etaty lub wprowadzało inne rozwiązania wpływające na zarobki pracowników.

Również jeśli przyjrzymy się danym statystycznym dotyczącym bezrobocia rejestrowanego z Głównego Urzędu Statystycznego możemy zaobserwować, że jego stopa w 2020 r. nie podniosła się drastycznie. W lutym wynosiła 5,5%, w marcu 5,4%, w kwietniu 5,8% i dopiero w maju osiągnęła próg 6%. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że stopa bezrobocia podawana przez GUS wynika z liczby osób zarejestrowanych jako bezrobotne w powiatowych urzędach i że rynek pracy zazwyczaj reaguje z opóźnieniem w stosunku do bieżących zmian gospodarczych. Zatem do danych statystycznych musimy odnosić się z pewną dozą ostrożności.

Pomimo braku gwałtownego wzrostu bezrobocia w statystykach mogliśmy zaobserwować z pewnością spowolnienie w liczbie publikowanych ofert pracy. Barometr Ofert Pracy wskazujący na zmiany liczby ukazujących się w internecie ogłoszeń spadł w kwietniu aż o 28%. Na serwisie OLX Praca w kwietniu również pojawiło się mniej ofert niż przed epidemią, jednak w maju w wielu branżach sytuacja uległa znacznej poprawie, co na pewno miało związek ze stopniowym odmrażaniem kolejnych sektorów gospodarki.

Nastroje przedsiębiorców dzisiaj

Obecnie mamy do czynienia z pewnym stanem zawieszenia. Z jednej strony pracodawcy nie zwalniali gwałtownie pracowników i poziom bezrobocia nie podniósł się drastycznie, ale z drugiej strony przedsiębiorstwa zachowywały umiar w tworzeniu nowych miejsc pracy. Jednak taki stan rezerwowy nie może trwać bez końca, ale jak podaje Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych raczej do końca wakacji nie ulegnie on zmianie.

Zachowawczość i ostrożność polskich przedsiębiorstw widzimy również w wynikach badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Według raportu 31% firm uznaje, że ich sytuacja poprawiła się w wyniku odmrażania kolejnych gałęzi gospodarki, natomiast 49% firm ocenia, że nie miało to wpływu na ich kondycję.

Niemal 1/4 firm nie jest w stanie określić, kiedy nastąpi pełna odbudowa ich sytuacji finansowej – wskazując terminy dłuższe niż rok.

Jeśli chodzi o sytuację finansową, to 18% firm zadeklarowało, że ich sytuacja odbudowała się do stanu sprzed epidemii, 24% nie jest w stanie określić, kiedy nastąpi pełna odbudowa ich sytuacji finansowej – wskazując terminy dłuższe niż rok. Tylko 6% firm uznało, że poprawa nastąpi w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Zdecydowanie większa liczba przedsiębiorców, bo aż 29%, oczekuje odbudowania pozycji finansowej pod koniec 2020 r. (wrzesień–grudzień), natomiast 15% firm uznaje, że ich odbudowa dokona się dopiero w pierwszych pięciu miesiącach 2021 r.

Gdzie jest najwięcej ofert?

A jak polscy przedsiębiorcy podchodzą do kwestii ewentualnych zwolnień? Według raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Polskiego Funduszu Rozwoju 78% firm planuje utrzymanie dotychczasowego poziomu zatrudnienia. Maleje odsetek firm planujących redukcję poziomu zatrudnienia – od początku kwietnia udział takich firm zmalał z 28% do 5% na koniec maja. Oznacza to, że powoli zaczyna zwiększać się ruch w ofertach pracy. Taki trend na rynku potwierdza też Barometr Ofert Pracy, który w czerwcu odnotował wzrost internetowych ofert pracy we wszystkich województwach. Zwiększoną liczbę ogłoszeń dotyczących zatrudnienia widać również na OLX Praca.

– Mimo że sytuacja na rynku pracy wciąż nie jest łatwa dla pracowników, to obserwujemy na OLX optymistyczny wzrost liczby ogłoszeń w kilkunastu kategoriach. Poza kategorią Zdrowie i opieka, w której liczba ogłoszeń jest aktualnie aż dwa razy większa niż w marcu, widzimy ponad 40% wzrostu w kategorii Budowa i remonty, niemal 30% wzrostu w kategorii Kierowca / kurier oraz kilkunastoprocentowe wzrosty w Gastronomii, Produkcji i Edukacji – podaje Anna Janowczyk, Business Development Manager w OLX.

Nastroje pracowników i zwolnionych

Mimo deklaracji pracodawców na temat chęci utrzymania obecnego zatrudnienia i pewnego rozruchu w ofertach pracy dane te nie napawają nadmiernym optymizmem. Takie nastroje znajdują odzwierciedlenie w nastawieniu pracowników. Jak wynika z Raportu „Nowe oblicza normalności – perspektywa pracowników” przygotowanego przez Hays Poland aż 76% respondentów byłoby skłonnych zaakceptować zmiany warunków zatrudnienia w celu zachowania obecnego miejsca pracy. Z kolei 51% respondentów jest gotowych zrezygnować z części pakietu świadczeń pozapłacowych, a 46% zgodziłoby się na zwiększenie zakresu obowiązków. Najmniejszą otwartość pracownicy wyrazili na obniżenie wynagrodzenia, co jak pokazały badania, było jednak najczęściej wybieraną formą radzenia sobie przez pracodawców z obecnym kryzysem.

Z raportu wynika również, że niepewna sytuacja gospodarcza wpływa na rodzący się niepokój wśród pracowników. Do najczęściej wymienianych obaw osób należały kolejno: utrata pracy, mniejsze możliwości zmiany pracy, mniejsze zarobki oraz brak możliwości awansu zawodowego. Pomimo wskazywanych obaw z raportu wynika, że 61% ankietowanych rozważa zmianę pracy. Są to głównie specjaliści z zakresu finansów, księgowości i IT, a więc branż, które najmniej odczuły negatywne skutki epidemii.

Zmianę pracy rozważają również specjaliści w obszarze sprzedaży, obsługi klienta czy administracji. Jak podaje Hays, w tym przypadku chęć poszukiwania nowych możliwości raczej wiąże się trudną sytuacją firmy i chęcią wyprzedzenia scenariusza, w którym to pracodawca zdecyduje się na redukcję etatu. Równie mało optymistycznie w przyszłość patrzą osoby, które w wyniku kryzysu utraciły pracę. Aż 86% wyraża obawy związane z obecną sytuacją zawodową. Czego dotyczą niepokoje? Najwięcej osób wskazało, że obawia się trudności w znalezieniu nowej pracy, następna grupa respondentów wyraziła lęk przed koniecznością podjęcia pracy poniżej swoich kwalifikacji, kolejna wskazała niższe zarobki oraz gorsze warunki zatrudnienia. Jak widać, nastroje raczej są sceptyczne, a nieustanna niepewność względem rozwoju epidemii przekłada się bezpośrednio na niepokoje wśród pracowników.

Tak naprawdę wpływ na najbliższą przyszłość i rozwój sytuacji na rynku pracy będzie mieć kilka czynników. Jednym z nich będzie oczywiście sytuacja związana z epidemią. Innymi czynnikami, które będą wpływać na dynamikę zatrudnienia, będzie przede wszystkim zakres powrotu gospodarki do jej normalnego trybu funkcjonowania. Nie wiemy na razie, jak epidemia wpłynie na poziom konsumpcji, jak kryzys przełoży się na poziom inflacji i na wiele innych czynników. To od nich będą zależeć strategie, na które zdecydują się przedsiębiorstwa i to one wpłyną bezpośrednio na rozwój sytuacji na rynku pracy.

Zachęcamy do obejrzenia debaty na temat nastrojów pracowników, która znajduje się TUTAJ.