Jak świadome zbieranie i analizowanie danych wpływa na Twoje życie?

Ja wiem, bo chcę wiedzieć. Nie dla samej wiedzy, ale po to, by stawać się człowiekiem, którym chcę być. Człowiekiem zdrowym, świadomym, rozwijającym swoje umiejętności i optymalnie wykorzystującym swój potencjał.

Zadbaj o zdrowie i sen

Zacznijmy od zdrowia. Nie dalej jak miesiąc temu, ok. 55% dorosłych Polaków składało sobie życzenia i solennie obiecywało sobie nowe otwarcie od nowego roku. Wszystko w duchu – nowy rok, nowy ja. Od wielu lat postanowienia te dotyczą w większości zdrowia. Jednak 92% Polaków, którzy mocno w te postanowienia wierzą jeszcze pierwszego stycznia, nie dotrzyma danego sobie słowa. Jedną z przyczyn może być niska świadomość, co się kryje za postanowieniem będę dbać o zdrowie.

Na bycie zdrowym człowiekiem składają się nawyki zdrowego człowieka. Zbilansowana dieta dopasowana do naszych potrzeb energetycznych. Aktywność dostosowana do naszych możliwości i rozwijająca naszą wydolność. No i zdrowy, regularny sen zgodny z naszym chronotypem.

Wszystkie nawyki zdrowego człowieka można rozpatrywać w kategoriach danych. Naszych osobistych, zebranych danych – analizowanych w kontekście tego, co nauka wie o poszczególnych funkcjach życiowych. Dieta i aktywność powinny być dopasowane do naszych potrzeb energetycznych. W tym jednym zdaniu mamy już zaszyfrowane co najmniej trzy zestawy danych. Kaloryczność diety i nasze potrzeby energetyczne, na które składają się podstawowa przemiana materii (PPM), energia spoczynkowa (SPM) i energia wydatkowana podczas wysiłku fizycznego. Razem składają się na CPM – całkowitą przemianę materii. Upraszczając – jeśli to, co wrzucasz w siebie ma mniej kalorii niż wydatkujesz, Twój organizm zaczyna spalać to, co masz magazynowane. I chudniesz. Pod warunkiem oczywiście, że masz aktualne, bieżące i dobrze zebrane dane.

Chudniesz też lepiej, jeśli regularnie i dobrze śpisz. Badania (Nedeltcheva et al., 2010) jasno pokazują, że ci, którzy regularnie śpią za mało, tracą głównie masę mięśniową a nie tłuszczową. A to efekt, o który raczej niewielu pragnącym schudnąć chodzi.

No dobrze, ale co to znaczy spać za mało? Mniej niż 7–8 godzin. Chodzi o zdrowy dobry sen, w którym przechodzimy przez wszystkie niezbędne fazy nonREM i REM, w interwałach trwających ok. 90 minut. Tu już rzut oka na smartfon (o zgrozo) przed pójściem spać i po porannym przebudzeniu nie wystarczy. Z tego zbioru danych wyczytasz tylko jedną informację – ile leżysz w łóżku. Żeby wiedzieć, jak naprawdę śpisz, potrzebujesz dokładniejszych danych. Ile czasu mija od momentu położenia się do zaśnięcia? Jak regularne są Twoje fazy snu? Czy wybudzasz się często i o jakich godzinach? Pracę nad nawykami dobrego snu warto zacząć – jak każdą pracę – od diagnozy.

Zbadaj swoją efektywność

Podobnie jak od diagnozy warto zacząć pracę nad nawykami produktywności czy efektywności zawodowej. Trzeba wiedzieć, jak jest, żeby dojść do celu JAK MA BYĆ. Wielu ludzi, z którymi pracuję, nieustannie narzeka na brak czasu. Nie mają go na rozwój, na czas z bliskimi, na… sen czy aktywność sportową. W tej sytuacji znów kłaniają się nam dane, bo w końcu na coś ten czas mają. Doba ma 24 godziny. Tydzień 7 dni. A to 168 godzin. Na coś je wydają. Ja też. Tylko, że ja – w przeciwieństwie do nich – teraz już wiem. Bo przeprowadziłem analizę, którą Tobie też proponuję.

Przez tydzień loguj swoje wszystkie czynności w arkuszu Excela. W zwykłej tabeli z 7 kolumnami (7 dni) i 48 wierszami (24 godziny podzielone na 30-minutowe bloki) notuj wszystko. Każdą czynność, skrupulatnie. I wtedy okaże się na co naprawdę wydajesz czas.

Moi klienci często przekonują się, że nie pracowali tak długo, jak im się wydawało (efektywnie), nie siedzieli na Facebooku tak krótko, jak im się zdawało i tracili kilka godzin tygodniowo na oglądanie telewizji. To ćwiczenie wymaga brutalnej szczerości. Nie chodzi o to, żeby się oszukiwać (i na przykład doliczać czas spędzony na bezsensownym spotkaniu do pracy). Chodzi o to, by zmierzyć, na co poświęcasz swój czas i jak długo to trwa.

Ta analiza nie ma być tez wstępem do karzącej samooceny czy samobiczowania się. Jeśli nie przeszkadza Ci, że 4 godziny w tygodniu poświęcasz na telewizję, a 0 godzin na rozwój, to Twoja decyzja. Tylko nie mów, że rozwój jest dla Ciebie ważny. Jeśli siedzisz na Pudelku przez 18 minut dziennie, a 0 poświęcasz nauce języków, to też Twoja decyzja. Tylko nie mów, że nie masz czasu na rozwijanie kompetencji, bo to nieprawda. Po prostu „wydajesz go” na coś innego. A wiesz to dzięki danym.

Jeśli siedzisz na Pudelku przez 18 minut dziennie, a 0 poświęcasz nauce języków, to też Twoja decyzja. Tylko nie mów, że nie masz czasu na rozwijanie kompetencji, bo to nieprawda.

Hans Rosling – naukowiec, statystyk i popularyzator nauki – wielokrotnie mówił, że nie da się przeprowadzić żądnej sensownej zmiany bez dobrze zebranych i przeanalizowanych danych, bo dane nie kłamią. Ludzie na ich podstawie już tak. Rosling mówił: „Let my dataset change your mindset”, czyli „Niech moje zbiory danych zmienią Twoje podejście do rzeczywistości”. Ja dziś mówię – niech Twoje własne, dobrze pozyskane i przeanalizowane dane, zmienią Twoje nawyki, jeśli oczywiście tego chcesz.

Ja dane o swoim ciele zbieram od dawna. Dzięki nim mam pełniejszy obraz. Podobnie jak pełniejszy obraz mają te państwa (jak Nowa Zelandia czy Tajwan), które od początku pandemii SARS-Cov2 zbierały i sensownie analizowały dane. Ty też możesz. Czasem wystarczy regularne i szczere logowanie czasu w arkuszu Excela. Czasem smart zegarek, który sprawdzi, ile przeszedłeś/przeszłaś kroków i czy masz asymetrię ruchu. Czasem aplikacja, która zliczy czas, który przeznaczyłeś na siedzenie na Facebooku, Pudelku, Instagramie czy Onecie. Czasem aplikacja, która zbierze pełne dane dotyczące jakości Twego snu. Obiektywne.

Zbieraj i analizuj swoje dane

Być może, czytając te słowa, myślisz – nigdy w życiu. Przecież te wszystkie aplikacje zbierają moje dane i udostępniają masonom, illuminatom, reptylianom i Billowi Gatesowi! W takim razie – szybko wyloguj się z internetu i pod żadnym pozorem nie korzystaj z Google Maps. One też Cię śledzą.

Dane są wszędzie. Dzięki nim wiemy, co najbardziej niepokoi żony w Indiach i jak naprawdę będą głosowali mieszkańcy pasa rdzy w USA. Dzięki danym niektóre kraje mają już koronawirusa pod kontrolą, a inne zamykają i otwierają na oślep gospodarkę metodą prób i błędów. Ty też masz swoje dane. Dostarcza je Twój organizm, są efektem Twoich działań i nawyków. Może pora je zebrać, poznać i przeanalizować. I wprowadzić sensowną politykę wobec samego siebie. Sensowną, bo opartą na danych.

A nie opowieściach z mchu i paproci.

Źródło:

  • Insufficient Sleep Undermines Dietary Efforts to Reduce Adiposity, Arlet V. Nedeltcheva, MD, Jennifer M. Kilkus, MS, Jacqueline Imperial, RN, Dale A. Schoeller, PhD, and Plamen D. Penev, MD, PhD, Annals of Internal Medicine October 5, 2010 vol. 153 no. 7, 435–441.
  • How Taiwan Used Big Data, Transparency and a Central Command to Protect Its People from Coronavirus, Beth Duff-Brown, Stanford University, The Freeman Spogli Institute For International Studies, 2020.